Portal usług dla dzieci

+ dodaj darmowe ogłoszenie + dodaj firmę bezpłatnie

Wychowanie dzieci po chińsku

Jak wychować, szczęśliwego, mądrego i odnoszącego wspaniałe sukcesy człowieka? Z tym pytaniem codziennie zmagają się tysiące rodziców na całym świecie. Niestety, współczesna kultura znacznie nam utrudnia pracę nad dobrym charakterem naszych pociech. Każdy chyba zdaje sobie sprawę ze zgubnego skutku, jaki na umysły naszych dzieci wywiera telewizja, gry komputerowe, negatywne wzorce kulturowe, jednym słowem kultura zachodnia. Gdy coraz nowsze teorie wychowawcze przegrywają z dziecięcym lenistwem, nieposłuszeństwem i zapatrzeniem w komiksowych superbohaterów, warto zwrócić się w stronę wzorców, które od wieków przynoszą wspaniałe rezultaty w kształtowaniu posłusznych i zdolnych dzieci, wyrastających na prawdziwych ludzi sukcesu.

Zderzenie kultury zachodniej i chińskiej

Kilka lat temu Amerykanka chińskiego pochodzenia, Amy Chua, napisała książkę pod tytułem Bojowa pieśń tygrysicy, która wzburzyła i podzieliła rodziców na całym świecie. W swej książce, autorka opisuje metody wychowawcze, które stosowała od najwcześniejszych lat opiekując się swoimi dwoma córkami. Podejście, które wybrała, oparte było na tradycyjnym chińskim modelu wychowania, przeciwstawionym tu zachodnim metodom wychowawczym. Bojowa pieśń tygrysicy zestawia coraz większą porażkę Zachodu, kształtującego leniwych, rozpuszczonych, mało ambitnych młodych ludzi, z wielkim sukcesem małych Chińczyków, nad których intelektem rodzice pracowali od pierwszych chwil ich życia. Chiński model wychowawczy, podobnie jak cała współczesna kultura Chin, oparty jest na konfucjańskim systemie społeczno-filozoficznym. W wielu miejscach tej książki znajdują się opisy wychowania dzieci w duchu poszanowania tradycji, wartości rodzinnych i osób starszych. Azjatyckie matki już kilkulatkom wpajają wartość samodyscypliny, pracy nad sobą, rywalizacji i skromności. To właśnie tego rodzaju opieka ma być podobno kluczem do sukcesu tak wielu naukowców i artystów azjatyckiego pochodzenia. Trzeba przyznać, że metody Amy Chua mogą wydawać się Europejczykom i Amerykanom dość kontrowersyjne, ale naprawdę trudno odmówić im skuteczności.

 

Co daje dziecku dyscyplina?

Podstawowa różnica między zachodnim, a chińskim rodzicielstwem jest taka, że ten pierwszy model, przesiąknięty wyrozumiałością, pobłażliwością i tolerancją, przekazuje dzieciom przekonanie, że porażka może zdarzyć się każdemu, a sukces nie jest najważniejszy w życiu. Amy Chua odrzuca takie myślenie, które jest według niej bardzo szkodliwe, ponieważ maluchy słuchające takich zapewnień, uczą się wcześnie nieufności do własnych możliwości intelektualnych i fizycznych oraz tego, że rodzice w nie nie wierzą. Chińskie zmuszanie do pełnej realizacji swojego potencjału, do ciągłej rywalizacji, jest zdaniem Chua (profesor prawa na Yale, wychowanej według chińskiego modelu) wyrazem rodzicielskiej miłości i wiary w umiejętności potomka. A jak to wyglądało w praktyce?

Oprócz zdobywania najlepszych ocen w szkole, obie córki Chua miały obowiązek pobierania lekcji gry na skrzypcach i na fortepianie, oraz regularnego wygrywania dziecięcych konkursów muzycznych oraz dawania koncertów. Oczywiście we wszystkim towarzyszyła im matka, pracująca na pełen etat, która woziła je na konkursy i przesiadywała z nimi długie godziny podczas żmudnych lekcji muzyki. Dziewczynki oczywiście miały ograniczone do minimum wszelkie ,,puste” i nie służące rozwojowi rozrywki, takie jak oglądanie telewizji czy spotkania z przyjaciółkami. Wszystko to za sprawą przeświadczenia, że jeżeli zrobimy dla dziecka jak najwięcej nim osiągnie pełnoletność, to damy mu większy wybór co do obrania stosownej kariery zawodowej.

 

Nim zaczniecie się oburzać metodami pani Chua, dodam tylko jeszcze dwie uwagi, które mogą zupełnie zmienić wasze spojrzenie na chińskie metody wychowawcze. Po pierwsze, chińska matka na kartach swojej książki zapewnia, że nie stosowała żadnych drastycznych kar, czy fizycznego przymusu, a do zachęcania swych podopiecznych do pracy, używała tylko ich pokładów ambicji i swoich zapewnień o matczynej miłości. Po drugie, warto mieć na uwadze skuteczność azjatyckiego wychowania, szczególnie stosunek młodszych do starszych. Chińczycy nie mają problemów z buntem nastolatków, a prawie wszyscy rodzice, często żyjący z dziećmi w wielopokoleniowych rodzinach, mogą liczyć na ich opiekę do późnej starości. Oto zalety dyscypliny i pracy za młodu.


Galeria zdjęć

comments powered by Disqus

Zapytań: 11, Copyrights © Nasz Urwis, 2013 | Wykonanie serwisu: Michał Bollin