Portal usług dla dzieci

+ dodaj darmowe ogłoszenie + dodaj firmę bezpłatnie

Wakacyjne wyjazdy z maluchem

Zbliżają się wakacje i większość rodziców raczej nie oprze się pokusie choćby kilkudniowej ucieczki od codziennej rutyny. Od wyjazdu do babci na weekend lub od spędzenia paru miłych dni w górach może nas jednak odwieźć wizja krzyczącego i płaczącego niemowlaka, który nie dość, że rujnuje nasz urlop, to jeszcze uprzyjemnia czas wszystkim dookoła. Nasz Urwis podpowiada, co zrobić, by podróż z maluchem była bezproblemowym i miłym czasem, a nie niekończącym się koszmarem walki o uspokojenie zdenerwowanego lub przemęczonego szkraba.

Podstawa to dobra organizacja

Powodzenie całej rodzinnej wyprawy zależy od tego co zrobisz jeszcze przed wyruszeniem w trasę. Rodzic powinien zaplanować bardzo szczegółowo każdy punkt wycieczki i wiedzieć gdzie będzie o każdej porze, tak by można było spokojnie nakarmić dziecko, zapewnić mu spokój podczas drzemki, oraz nie przeładować go wrażeniami i atrakcjami, bo wtedy zamiast spokojnego snu, czeka nas nocny koszmar. Bardzo ważną rzeczą jest by maluch nie spędzał w foteliku więcej niż dwóch godzin naraz, ponieważ jest to duże obciążenie dla jego delikatnego kręgosłupa. Jeśli podróż jest dłuższa, upewnij się, że postoje będą trwać minimum pół godziny, a podczas nich dziecko będzie mogło poleżeć na pleckach i rozprostować nóżki.

Planując podróż pamiętajmy, że to tak naprawdę my bardziej potrzebujemy odmiany niż nasza pociecha (szczególnie jeśli jesteśmy rodzicami półrocznego niemowlaka). Małe dzieci najlepiej czują się w swojej codziennej rutynie, która daje im poczucie komfortu i bezpieczeństwa, dlatego też, jeśli już wyjeżdżamy, to zróbmy wszystko by ta zmiana była dla naszego urwisa jak najmniejszym szokiem.

 

Drzemki i posiłki

Początek podróży najlepiej jest zaplanować w porze drzemki maleństwa, tak by przespało jej pierwszą część i obudziło się akurat na pierwszym postoju. Należy na każdym kroku dopasowywać w miarę możliwości kolejne punkty wycieczki do wewnętrznego zegara dziecka.

Jeśli chodzi o posiłki, to są one niezmiernie ważne podczas pobytu malucha poza domem. Oczywiście, niezależnie od tego, czy karmimy dziecko pokarmem stałym, czy jeszcze tylko mlekiem, nigdy nie powinniśmy podawać mu jedzenia podczas jazdy, ponieważ może się zadławić.

Przed wyjazdem, wraz z innymi niezbędnymi rzeczami, pakujemy do bagażu podręcznego przekąski i mleko modyfikowane, do których dziecko jest już przyzwyczajone. Upewnijmy się, że w głównej walizce mamy wystarczający zapas mleka na cały pobyt, ponieważ wyjazd jest naprawdę złym czasem do eksperymentowania i podawania maleństwu mleka innej firmy, gdy zabraknie nam naszego. Jeśli szkrab je już stałe pokarmy, przygotujmy mu przed podróżą torbę z ulubionymi przekąskami, na przykład z biszkoptami, krojonymi owocami, lub z warzywami ugotowanymi na parze. W podróż, zwłaszcza tę wakacyjną, zabieramy tylko takie produkty spożywcze, które nie psują się szybko pod wpływem wysokich temperatur.

 

Co jeszcze trzeba spakować?

Oprócz jedzenia, w bagażu podręcznym nie może zabraknąć butelki niegazowanej (lub przegotowanej i schłodzonej) wody, sporej ilości jednorazowych pieluszek oraz pieluszek tetrowych lub ściereczek do wycierania absolutnie wszystkiego, co może się wylać na dziecko, tapicerkę lub na rodzica. Niezbędne będą także nawilżane chusteczki do dziecięcej pupy, chusteczki higieniczne oraz krem ochronny z wysokim filtrem. Nie można zapomnieć też o jednym komplecie ubrania na zmianę (w razie jakiegoś wypadku przy karmieniu lub przewijaniu) oraz pary dodatkowych skarpetek (wiadomo jak lubią znikać z małych stópek i się gubić). W bagażu podręcznym nie może zabraknąć także zestawu rozrywkowego, czyli ulubionych zabawek dziecka, smoczków (minimum 2), grzechotek, ale również płyt CD z ulubionymi nagraniami małego melomana (muzyka w podróży naprawdę zajmuje i uspokaja dzieci).

W głównym bagażu, przygotowanym na dłuższy rodzinny wyjazd, rzeczy dziecka powinny być spakowane osobno, by można było łatwo wszystko odnaleźć. Do torby dziecka pakujemy spory zapas pieluch, dużo ubranek na różną pogodę (maluchy zwykle bardzo się brudzą więc możemy spokojnie założyć, że potrzebujemy co najmniej dwóch kompletów ubrań dziennie), książeczkę zdrowia dziecka, leki (przeciwgorączkowe, na alergię i biegunkę, oraz maść na oparzenia słoneczne i ugryzienia owadów), pościel dziecka i jego lampkę nocną, oraz jego kosmetyki do kąpieli oraz kilka ręczników. Oczywiście każdy rodzic powinien dodać do tej listy wszystko to, co jego urwis lubi najbardziej i co pozwoli mu w nowym miejscu poczuć się jak w domu, bo tylko jeśli niemowlak będzie wypoczęty i w dobrym humorze, nasza wycieczka ma szansę się udać.

 


Galeria zdjęć

comments powered by Disqus

Zapytań: 11, Copyrights © Nasz Urwis, 2013 | Wykonanie serwisu: Michał Bollin