Portal usług dla dzieci

+ dodaj darmowe ogłoszenie + dodaj firmę bezpłatnie

To może zepsuć dziecku wakacje

Artykuł nr 94 utworzony: 23.07.2013, 13:43

Większość rodziców ma świadomość, że wbrew temu co się powszechnie uważa, wakacje wcale nie są czasem totalnej beztroski, a podczas letnich miesięcy muszą troszczyć się ze zdwojoną siłą o bezpieczeństwo swoich skarbów. Większość tatusiów i mamuś maluchów właśnie latem na najcięższe zadanie, ponieważ właśnie teraz dzieci chcą poznać i robić jak najwięcej nowych rzeczy, co wiąże się z częstymi podróżami, kontaktami z przyrodą i wyzwaniami zdrowotnymi, które mogą być prawdziwym niebezpieczeństwem.

Kłopotliwe podróże

Niemowlaki nie cierpią na chorobę lokomocyjną, która jest przypadłością bardzo częstą u wszystkich dzieci powyżej drugiego roku życia. To prawdziwy problem dla opiekunów, ponieważ większość skutecznych leków na mdłości można podawać dopiero szkrabom, które skończyły trzy latka. By choroba lokomocyjna nie zepsuła wyjazdu całej rodzinie, warto zaopatrzyć się w specjalną opaskę przeciw wymiotom, przekąski z dodatkiem imbiru, oraz pamiętać o tym, by przed podróżą dziecko zjadło coś małego (przepełniony brzuszek źle znosi podróż), a podczas jazdy by piło wodę lub herbatkę bardzo małymi porcjami. Zapas krakersów lub sucharków w schowku również może być dobrym pomysłem.

 

By nie skończyło się w szpitalu...

Szczególnie groźne podczas wakacji dolegliwości, które mogą narazić dziecko nie tylko na utratę zdrowia, ale i życia, to biegunki i zachłyśniecie wodą. Do biegunek często dochodzi na skutek infekcji wirusowych, a u starszych dzieci także zatruć pokarmowych. W wakacje maluchy częściej na nie cierpią, ponieważ jedzą poza domem (zwłaszcza podczas wycieczek i rodzinnych wczasów) w takich miejscach jak restauracje czy lodziarnie. Jeśli dziecko ma więcej niż pół roku, a dolegliwości są raczej łagodne, można z nimi walczyć przez nawadnianie wodą i elektrolitami, podawanie probiotyków oraz aptecznych preparatów z drożdżami. W innym przypadku należy skontaktować się z lekarzem.

Do zachłyśnięć wodą dochodzi bardzo często podczas kąpieli w basenie, morzu czy jeziorze (a czasem nawet w wannie). Gdy dojdzie do takiej sytuacji należy niezwłocznie położyć dziecko płasko na plecach i sprawdzić czy oddycha. Jeśli nie, należy natychmiast poddać je reanimacji, dlatego też przed umożliwieniem dziecku kontaktu z wodą, każdy rodzić powinien się upewnić, że wie jak ją przeprowadzić.

Groźna przyroda

Dla naszego malucha niebezpieczne mogą być nawet niewielkie, z pozoru niewinne obiekty. Przykładowo, mała drzazga z gałęzi lub ławki w parku, jeśli nie usuniemy jej delikatnie pęsetą i nie odkazimy rany, może stać się źródłem groźnego zakażenia. To samo dotyczy niewielkich nawet otarć, które należy starannie przemyć i zabezpieczyć jałowym opatrunkiem.

Nie lekceważmy także przyrody ożywionej, zwłaszcza owadów i psów. Podczas wypoczynku w lesie czy nad jeziorem, należy uważnie obserwować dziecko i odganiać od niego owady, a w razie użądlenia (na przykład przez osę czy pszczołę) należy przyglądać się miejscu ukłucia. Jeśli zostało w nim żądło, trzeba je usunąć i posmarować skórę preparatem łagodzącym i przyspieszającym gojenie. Jeżeli jednak dziecko jest alergikiem, a jego rana po ugryzieniu szybko puchnie, należy dodatkowo podać maluchowi odpowiednie leki przeciwuczuleniowe, a jeśli ma inne objawy (na przykład nudności czy płytki oddech) powinno się jechać z nim jak najszybciej do lekarza.

Pogryzienia przez zwierzęta, szczególnie przez psy, łatwiej uniknąć niż ukąszeń owadów, ale mimo tego nadal często się zdarzają. Jeśli rana po ugryzieniu nie jest głęboka, należy ją jedynie zdezynfekować i zatamować krwawienie opatrunkiem. Nie zapominajmy także o upewnieniu się czy pies był szczepiony przeciwko wściekliźnie. W razie jakichkolwiek wątpliwości co do tego, oraz w przypadku gdy rana jest głębsza, udajmy się do lekarza. A na przyszłość warto pamiętać, by (o ile dziecko jest na to dostatecznie duże) uczyć je odpowiedniego zachowania w stosunku do nieznanych zwierząt, oraz ogólnie odpowiedniego reagowania na potencjalne niebezpieczeństwo. Nie chcemy oczywiście by maluch bał się wychodzić z domu, ale odpowiednia doza ostrożności na pewno mu nie zaszkodzi, szczególnie podczas wakacji.


Galeria zdjęć

comments powered by Disqus

Zapytań: 11, Copyrights © Nasz Urwis, 2013 | Wykonanie serwisu: Crazybeaver.net