Portal usług dla dzieci

+ dodaj darmowe ogłoszenie + dodaj firmę bezpłatnie

Pierwsze spotkanie z nocniczkiem

Ostateczne pożegnanie z pieluchami to moment intensywnie oczekiwany przez rodziców i opiekunów małego urwisa. Chcielibyśmy by przyszedł on jak najwcześniej i martwimy się, gdy rówieśnicy naszej córeczki lub synka siadają już na nocnik, a nasz maluch nie. Spokojnie, wszystko w swoim czasie.

Czy to już?

Większość dzieci zaczyna korzystać z nocnika lub z toalety pomiędzy 2 a 3 rokiem życia. Niektórym zajmuje to nieco więcej czasu, ale to też normalne. Najważniejsze jest to by zacząć malucha do tego przyuczać dopiero wtedy, gdy jest na to gotowy. Nie chodzi przecież o to, by prośbami i groźbami nakłaniać płaczące dziecko do zrobienia kupki lub siusiu do znienawidzonego już przez nie nocnika, albo, żeby biegać za nim i podstawiać nocnik pod pupę gdy coś się dzieje. Nauka załatwiania potrzeb fizjologicznych w ,,dorosły” sposób musi być przeprowadzona przy pełnej współpracy małego człowieka, bo inaczej będzie nieskuteczna. Odpowiednim momentem na nią jest czas, gdy dziecko zaczyna samo interesować się tym co dzieje się w jego pieluszce oraz tym co na przykład mama i tato robią w toalecie. Jeśli maluch zasypuje cię pytaniami na temat majteczek, muszli klozetowej i innych higienicznych spraw, a jednocześnie dostrzegasz, że panuje już nieco nad swoimi odruchami fizjologicznymi (tzn. wie kiedy zrobi siku, albo kiedy czas na kupkę) może to oznaczać, że nadszedł właściwy moment. Ważne jest też by dziecko miało dobrze opanowane siedzenie i wstawanie z krzeseł, fotelików i z podłogi.

 

Od czego zacząć?

Najlepiej zacząć od wytłumaczeniu dziecku prostymi słowami tego co dzieje się w toalecie. Dobrym sposobem jest na przykład opowiedzenie całej historii o jedzeniu i piciu, które jest potrzebne naszym ciałom, a gdy chcemy pozbyć się ich resztek idziemy do łazienki. Pokaż maluchowi jak usiąść na toalecie oraz jak działa spłuczka i do czego służy. Ważne by od początku ćwiczyć dobre nawyki. Postaraj się by nie zniechęcać malucha opowieściami o tym jak obrzydliwe są siuśki i jak śmierdząca jest kupka. Przedstawiaj te sprawy jako zupełnie normalne i naturalne, w których nie ma nic obrzydliwego. Psychologowie podpowiadają, że w nauce czystości pomaga także pokazanie dziecku co w łazience robi mama lub tata, więc nie krępuj się by mu to osobiście unaocznić. Z pewnością nie będzie to dla malucha żadna trauma (i tak tego nie zapamięta na dłużej), a może bardzo pomóc.

Kolejnym krokiem powinien być zakup nocnika, a najlepiej dwóch-jednego do łazienki i jednego do postawiania na noc przy dziecięcym łóżeczku. Świetnym pomysłem jest zabrania szkraba na zakupy, by mógł sam sobie wybrać odpowiedni model, dzięki czemu chętniej będzie z niego korzystał. Warto także zaopatrzyć się w specjalną nakładkę na muszlę klozetową, która umożliwi malcowi swobodne z niej korzystania bez wpadania do środka czy przytrzymywania przez rodziców. Zaopatrz się też przy okazji w podgumowane, szczelne prześcieradło, ponieważ nawet dzieci sprawujące się wzorowo w ciągu dnia, nocą mogą zapominać o swoich nowych umiejętnościach i moczyć łóżko (co również jest zupełnie normalne).

Potem zostaje już zachęcanie i obserwowanie efektów. Jest wiele rozmaitych sposobów do nakłaniania maluchów, by zostawiły prezent w nocniczku (pochwały, muzyka z nocnika, wrzucanie do środka piłeczki), ale najważniejsze by dziecko samo tego chciało. Jeśli są z tym trudności, warto zachęcić malca do brania przykładu ze starszych dzieci (szkraby są ambitne i nie chcą być gorsze od innych), a w przypadku chłopca można też zachęcić tatę by pokazał mu jak zrobić siusiu na stojąco. W końcu na pewno coś zadziała.

 

Pamiętaj, że nauka panowania nad tym gdzie się robi siusiu, przychodzi trudniej niż sprawy związane z kupką (łatwiej dziecku to wyczuć). Najpóźniej maluchy odzwyczajają się od nocnego moczenia, które zdarza im się sporadycznie nawet do 5 roku życia. Bardzo pomocne są w tym wypadku zakładane na noc pieluchomajtki.


Galeria zdjęć

comments powered by Disqus

Zapytań: 11, Copyrights © Nasz Urwis, 2013 | Wykonanie serwisu: Michał Bollin