Portal usług dla dzieci

+ dodaj darmowe ogłoszenie + dodaj firmę bezpłatnie

Bezpieczne korzystanie z letnich kąpieli

Artykuł nr 89 utworzony: 09.07.2013, 11:13

Wakacyjne utonięcia to ogromne tragedie kojarzące się większości rodziców z wypadkami nieposłusznych lub pijanych nastolatków, albo też z przypadkami starszych dzieci, którym nie zapewniono odpowiedniej opieki na koloniach lub obozach wakacyjnych . Tymczasem niechlubne statystyki pokazują zupełnie coś innego. Amerykańscy badacze przekonują, że aż 65% utonięć wśród nieletnich dotyczy dzieci, które nie ukończyły jeszcze czwartego roku życia i które nad wodą przebywały pod opieką rodziców. Dlatego właśnie podczas letnich wypraw nad wodę warto szczególnie się zatroszczyć o bezpieczeństwo naszych maluchów.

Rodzic zawsze czujny

By dziecko utonęło wystarczy jedynie 30 sekund nieuwagi rodzica i naprawdę niewielka ilość wody. Tak naprawę żaden maluch nie jest bezpieczny w pobliżu zbiornika wodnego, bez względu na to, czy jest to niewielki ogrodowy dmuchany basenik, staw, jezioro czy morze. Do tego należy pamiętać, że dodatkowym czynnikiem ryzyka jest też słońce, upał, rozmaite przedmioty znajdujące się na dnie, prądy, oraz zachęcające zachowanie rówieśników (bo dzieci nie kąpią się przecież same, tylko zazwyczaj grupami). Można by pomyśleć, że najlepiej byłoby zupełnie zakazać naszym pociechom kontaktów z wodą, ale chyba żadnemu rodzicowi by się to nie udało. Małe urwisy kochają wodę, szczególnie w gorące, letnie dni, więc zamiast zakazywać im kąpieli, powinniśmy właściwie zadbać o ich bezpieczeństwo. A jak to najlepiej zrobić? Przede wszystkim obserwować. Powinniśmy mieć świadomość, że nie jesteśmy na urlopie czy plaży tylko dla własnej przyjemności. Nie powinniśmy sobie pozwalać nawet na chwilowe spuszczanie maluchów z oczu, odpada więc wciągająca lektura, pisanie sms-ów, czy plotkowanie z przyjaciółmi. Naszą misją nad wodą jest pilnowanie dziecka i tylko to. Nawet jeśli nasz urwis potrafi pływać, nie jesteśmy zwolnieni z obowiązków. Bardzo często bowiem pływackie umiejętności dzieci przegrywają ze skurczem, zadławieniem, udarem czy paniką. Oczywiście trudno jest czasem odnaleźć własne dziecko wśród tłumów na plaży i w wodzie (szczególnie gdy jest już starsze), a z odległości kilkunastu metrów, każdy kąpiący się maluch wygląda tak samo. Dlatego właśnie należy zawczasu o tym pomyśleć i kupić dziecku bardzo charakterystyczne nakrycie głowy (na przykład czapeczkę z daszkiem lub gumowy czepek kąpielowy) oraz kąpielówki lub strój kapielowy w rzucających się w oczy kolorach.

 

Możesz się wcześniej przygotować

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo naszych pociech, to nigdy dość ostrożności, dlatego właśnie jeszcze przed wyjazdem na urlop warto pomyśleć o dodatkowych środkach zaradczych. Przezorni rodzice bardzo często odbywają krótki kurs ratowniczy, by mieć pewność, że będą w stanie pomóc swojemu lub obcemu dziecku, które się topi, zamiast tylko bezczynnie załamywać ręce. Czasem tylko przeczytanie kilku prostych wytycznych jak postępować z dzieckiem wyciągniętym z wody (można je znaleźć w wielu miejscach, także w Internecie) może uratować komuś życie.

Oczywiście bardzo dobrym pomysłem jest zadbanie o to, by mały urwis jak najszybciej nauczył się pływać, ponieważ ta umiejętność znacznie zwiększa jego szanse w kontakcie z żywiołem. Na szczęście już w większości dużych polskich miast odbywają się specjalne lekcje na pływalni dla dzieci i rodziców, w których mogą uczestniczyć nawet sześciomiesięczne szkraby.

Przede wszystkim jednak musisz pamiętać, że nic nie zapewni dziecku bezpieczeństwa w tym stopniu co rodzicielska czujność.


Galeria zdjęć

comments powered by Disqus

Zapytań: 11, Copyrights © Nasz Urwis, 2013 | Wykonanie serwisu: Crazybeaver.net